Do trzech razy sztuka nie dla LOT-u

W grudniu na łamach naszego bloga opisywaliśmy wpadkę Lufthansy. Nie minęło pół roku, a kolejna linia lotnicza zalicza incydent związany z kampanią email marketingową. Tym razem jednak nie musimy udawać się za zachodnią granicę, ponieważ jest to nasza narodowa linia lotnicza – LOT.

Od jakiegoś czasu śledzimy newslettery wysyłane przez LOT. W kwietniu zeszłego roku otrzymaliśmy wiadomość, w której przycisk mający prowadzić do strony docelowej nie był podlinkowany. Był to newsletter informujacy o promocji na bilety lotnicze do Paryża, Pragi, Rzymu czy Gdańska, kupione podczas tzw. „Szalonej Środy”. Brak linku przekierowującego do strony z pewnością uniemożliwił zapoznanie się z ofertą wielu zainteresowanym.

Po kolejnej wiadomości, która dotarła do nas również w kwietniu 2013 roku, można było spodziewać się, że LOT wyciągnął wnioski z poprzedniej kampanii. Zadbano o wszelkie aspekty techniczne, a temat wiadomości informował o powrocie Boeinga 787, tzw. Dreamlinera, na trasy do Chicago i Toronto.  Problem polegał jednak na tym, że wkradła się literówka i zamiast „Powrót” wiadomość została wysłana z „Prowrót” w temacie.

ExpertSender promuje email marketing jako skuteczny kanał marketingowy. Nasze działania nie powinny zatem polegać na pokazywaniu błędów innych. Tym razem jednak LOT dał wszystkim email marketerom okazję do nauki jak istotne jest testowanie kampani przed jej wysyłką. Ostatnio otrzymaliśmy poniższą wiadomość:

lot

 

Jest to podgląd wiadomości, dla której obrazki zostały już pobrane. Jak widać żadna grafika nie została wyświetlona. Podgląd wiadomości w przeglądarce również nie pozwala na pobranie grafik, zatem możemy się jedynie domyślać jak miała wyglądać.

Następnego dnia wiadomość wyświetlała się już poprawnie. Jak zatem naprawić nie wyświetlające się obrazki w wiadomości, która została już wysłana? Wystarczy pod adresem URL obrazka umieścić właściwe grafiki. W przypadku, kiedy nie jest to możliwe, alternatywnym rozwiązaniem jest umieszczenie właściwej wiadomości pod odnośnikiem do podglądu w przeglądarce. Nie pozwala to jednak na wyświetlanie obrazków w kliencie poczty.

Testowanie wiadomości przed wysyłką jest najskutczniejszą metodą aby ustrzec się przed problemami z jakimi boryka się LOT. Często wystarczy najpierw wysłać wiadomość na nasze adresy testowe aby upewnić się, że wiadomość wygląda dobrze w różnych środowiskach. Istnieją również rozwiązania dostarczane przezprofesjonalne systemy do email marketingu. Z ich pomocą można sprawdzić jak wyświetlana jest wiadomość we wszystkich dostępnych klientach poczty. Istnieją również rozwiązania pozwalające na szybką zmianę przekierowań linków w wysłanych wiadomościach. Jeśli chodzi zaś o literówki czy błędy w kodzie, nic nie jest bardziej pomocne niż uwaga oraz sztab specjalistów dbających o kampanie klienta.