Nowy Gmail – czyli rewolucja widoku w zakładce Oferty

Gmail ponownie wstrząsnął światem email marketerów zapowiadając nowy wygląd w zakładce Oferty. Obecnie jest to jedynie wersja testowa udostępniana tylko tym, którzy zapisali się do testów. Można tego dokonać klikając w ten link. Oczywiście aplikowałem o nową formę zakładki bez zastanowienia, stąd też wstrzymałem się z opisywaniem tego tematu na łamach naszego Bloga zanim osobiście nie przetestuje jak to faktycznie działa.

Po dwóch dniach na moim koncie Gmail w zakładce Oferty pojawił się Pinterest. Przynajmniej takie było moje pierwsze skojarzenie. W skrócie różnica w porównaniu do klasycznej formy jest znacząca, ponieważ zamiast standardowej listy otrzymujemy kafelkowy układ z obrazkiem, logo firmy, nazwą nadawcy i tytułem. Obrazki teoretycznie mogą, ale nie muszą być zaciągnięte z kreacji.

expertsender_1_560-500x355

 

Jak to działa?

Gigant z Mountain View na stronie bloga podaje dokładny opis jak zaimplementować obrazki i logo firmy tak, aby wykorzystać w pełni potencjał nowej funkcjonalności. Jak już wspomniałem do zagospodarowania mamy cztery sekcje:

  • zdjęcie w tle
  • miejsce na logotyp firmy
  • nazwę nadawcy
  • tytuł wiadomości

expertsender_2_560-500x355

Aby nasze wiadomości wyświetlały się poprawnie należy uzupełnić kreację HTML o następującą sekcję
<div> umieszczoną w <body>. Można zrobić to na dwa sposoby wybierając opcję podstawową:

<code><div itemscope itemtype="http://schema.org/Offer">
  <link itemprop="image" href="http://www.example.com/product_image.jpg"/>
</div></code>

gdzie definiujemy jedynie zdjęcie podglądu wiadomości lub wersję rozszerzoną o informację o nadawcy.

<code><div itemscope itemtype="http://schema.org/EmailMessage">
  <div itemprop="publisher" itemscope itemtype="http://schema.org/Organization">
    <meta itemprop="name" content="Google Play"/>
    <link itemprop="url" href="https://play.google.com"/>
    <link itemprop="url/googlePlus" href="https://plus.google.com/106886664866983861036"/>
  </div>
  <div itemprop="about" itemscope itemtype="http://schema.org/Offer">
    <link itemprop="image" href="http://www.example.com/product_image.jpg"/>
  </div>
</div></code>

W opcji drugiej możemy dodać informacje o nadawcy wstawiając nazwę firmy, link do strony i profilu na Google+. W kodzie należy określić zdjęcie, jakie ma się domyślnie wyświetlić. Wiadomo, że musi mieć co najmniej 580px x 400px w formacie GIF, PNG lub JPEG, przy czym GIFy będą wyświetlane statycznie. Jeśli te informacje nie zostaną sprecyzowane, Gmail wybierze automatycznie obrazek do podglądu wiadomości, o ile odpowiedni znajduje się w treści wiadomości. Nazwa nadawcy może zawierać nie więcej niż 20 znaków, tytuł wiadomości do 75. Co więcej, obrazek do pola „Sender image” może być zaciągnięty jedynie z profilu Google+.

Tu pojawia się problem, ponieważ mi osobiście podczas testów nie udało się zaciągnąć logo z profilu na Google+, bo jak się okazuje tylko zweryfikowane profile są brane pod uwagę, a ja takowego nie użyłem. Z drugiej strony brakuje mi logicznego wytłumaczenia, dlaczego inne brandy mają zdjęcia w tej sekcji tylko wybiórczo. I tak na przykład Groupon pomimo zweryfikowanego konta nie ma wyświetlonej ikonki „Sender image”. Domyślnie natomiast w to pole wstawiana jest pierwsza litera nazwy nadawcy, dzięki czemu nie wygląda to jak zupełnie puste pole. Inny problem dotyczy zaciągania obrazków z treści wiadomości, w przypadku, gdy nie zostały uprzednio zdefiniowane w powyższym kodzie. Nawet jeśli mechanizm pobierze taki obrazek nie możemy liczyć, że zostanie on odpowiednio zeskalowany. Przykład poniżej.

expertsender_3_560-500x355

Zauważyłem też, że obrazki od tych samych nadawców w wiadomościach na niemal identycznym szablonie raz są wyświetlane, a innym razem są niewidoczne. Jeśli więc nie zdefiniujemy dodatkowego <div> z pewnością największe szanse na prawidłowe wyświetlanie mają kreacje z obrazkami zbliżonymi proporcjami do tych, jakie rekomenduje Gmail na swoim blogu.

Do tej pory brak informacji kiedy nowy widok zakładek Oferty zostanie wprowadzony domyślnie dla wszystkich użytkowników. Niewątpliwie warto zacząć przygotowania, ponieważ wiadomości bez obrazków wyglądają – mówiąc kolokwialnie – mizernie, na tle tych wzbogaconych o grafikę.
expertsender_4_560-500x355
Co więcej, oprócz tego, że wiadomość bez obrazka jest mało atrakcyjna dla oka i może być pominięta przez użytkownika, ciężko stwierdzić czy była ona już przeczytana czy nie. Przykład poniżej.
expertsender_5_560-500x355
Bez odpowiedniego przygotowania nasza wiadomość może być łatwo pominięta.

Czy zatem testy A/B badające wpływ tytułu wiadomości na poziom otwarć odejdą niedługo na drugi plan? Nie ma wątpliwości, że główną rolę coraz mocniej odgrywać będzie grafika, ale co jeżeli zapragniemy reklamować kilka różnych produktów w pojedynczym mailu? Czas pokaże, być może w tych okolicznościach trzeba będzie zwiększyć częstotliwość wiadomości, co jak wiemy często jest przyczyną wzrostu rezygnacji z mailingów reklamowych.

Skąd ten pomysł i czemu ma służyć?

Wystarczy spojrzeć na screen zamieszczony na oficjalnym blogu Gmail. Od początku wprowadzenia zakładek Oferty nad listą wiadomości wyświetlane były reklamy AdWords. Wygląd tych reklam był mało atrakcyjny i z łatwością można je było odróżnić od listy naszych wiadomości przez co zakładam, że konwersja z nich była niewielka. W momencie kiedy reklama jest w dokładnie tym samym formacie, co inne wiadomości zwiększa to szanse na przyciągnięcie uwagi i generowanie większej ilości klików. Na załączonym poniżej obrazku wyraźnie widzimy wyświetloną w pierwszej kolejności reklamę serwisu noclegowego Airbnb. Jedynym wyróżnikiem jest ledwo widoczna ikonka „Ad” w górnym lewym rogu.

expertsender_6_560-388x500

 

Ile pierwszych pozycji naszego inbox’a będzie można kupić w systemie AdWords tego nie wiemy. Może kolejnym etapem będzie płatny inbox placement w zakładkach Ofert? Czas pokaże jedno jest pewne, nie ma co zwlekać trzeba testować nowe kreacje i jak najszybciej zaadaptować szablony do wymogów Gmail. Mimo, że nowy wygląd zakładki Ofert jest na razie w fazie testów i dostępny jest dla wąskiego grona odbiorcy, to niewykluczone, że już niedługo się to zmieni.