Personalizacyjne faux pas

Czy kiedykolwiek znaleźliście się w jednej z tych niezręcznych sytuacji, kiedy podczas rozmowy pomyliliście imię rozmówcy? Jednorazowa tego typu pomyłka sprawia, że czujemy się zakłopotani. Jak zatem powinni czuć się ludzie, którzy odpowiadają w przedsiębiorstwie za kamapnie email marketingowe i właśnie popełnili milion takich pomyłek? O tym kto i jaką pomyłkę popełnił dowiecie się czytając ten krótki artykuł.

Jak mnie nazwałeś?

Niedawno dostałem wiadomość od Linkedin. Nie było to jedno z wielu powiadomień o nowych wątkach w grupach do których się zapisałem, więc byłem mile zaskoczony tym faktem. Tym bardziej ucieszył mnie widok mojego imienia w temacie. Gdzieś przez głowę przeszła myśl, że Linkedin sumiennie przykłada się do email marketingu. Dodatkowo, z tematu wiadomości można było wywnioskować, że znalazlem się w pewnej ograniczonej społeczności i nie wszyscy mogli taką wiadomość  otrzymać.

Pozytywna aura towarzysząca tej wiadomości szybko jednak wyparowała, a jej miejsce zajął śmiech. Duże było bowiem moje zdziwienie, kiedy zobaczyłem treść zaadresowanej do mnie wiadomości.

wtopa

 

Wyróżniająca się spośród szarego tła i niebieskiego elementu tabeli polska flaga przyciąga wzrok. Obok niej natomiast przykład personalizacji kampanii emailingowej. W ten sposób widzą to osoby trzecie, które często bardzo dobrze wiedzą, na czym polega personalizacja wiadomości. Ja natomiast wiem, że nie nazywam się Paweł.

Prawdopodobnie nikt spoza grupy pracującej w LinkedIn nie dowie się, gdzie leży przyczyna pomyłki tak dużego portalu społecznościowego. Od dnia otrzymania wiadomości minęło już kilkanaście dni. Pomimo tego w dalszym ciągu nie otrzymałem sprostowania czy przeprosin. Nie to, żeby ta pomyłka mnie uraziła, ale przecież to świetna okazja do odwrócenia pierwotnego wrażenia!

ABC email marketingu

W ExpertSender z personalizacją wiadomości spotykamy się każdego dnia. Analizujemy, a także wskazujemy naszym klientom sposoby wykorzystania personalizacji wiadomości email. W rzeczywistości jest to obszerny temat, na który zostało już napisane bardzo dużo. Nie będziemy zatem duplikować tematów poświęconych temu zagadnieniu. Nawiązując jednak do wiadomości od LinkedIn, przypomnimy krótko w jaki sposób i gdzie można zastosować personalizację.

1. Temat – dobrym, a zarazem powszechnym zabiegiem jest umieszczenie imienia subskrybenta w temacie.

2. Nagłówek – zakres elementów personalizacyjnych, które można wykorzystać w tym polu jest szeroki. Można tu umieścić zarówno datę, jak i wykorzystać dane geolokalizacyjne subskrybenta.

3. Treść – wykorzystanie historii aktywności subkrybenta jest zaawansowanym przykładem personalizacji wiadomośći. Wykorzystując dynamiczną treść, w wiadomości można umieścić  np. listę produktów, które subskrybent ostatnio przeglądał.

Elementy personalizacyjne wcale nie muszą być ograniczone do wybranego obszaru wiadomości. Nic zatem nie stoi na przeszkodzie, aby umieścić miasto zamieszkania subskrybenta w temacie lub jego imię w treści. Dowolność przeplatania technik sprawia, że dobrze spersonalizowana wiadomość ma w sobie coś z dzieła sztuki. Nie zapominajmy jednak, że w tym przypadku sztuka musi przełożyć się na rezultaty. To na czym powinno zależeć każdemu marketerowi podczas personalizowania wiadomości to:

  • Zbudowanie, utrzymanie oraz umocnienie relacji z odbiorcą wiadomości.
  • Dobranie treści odpowiedniej do profilu subskrybenta.
  • Utrzymanie i poprawa wizerunku swojej marki.

Personalizacja wiadomości bez wątpienia pozytywnie wpływa na wyniki kampanii email marketingowych. To, jak zaawansowny jej poziom zostanie wykorzystany , zależy przede wszystkim od tego jakimi informacjami dysponujemy o naszych odbiorcach. Nawet podstawowe elementy personalizacyjne wymagają jednak kilkukrotnego upewnienia się, że nie popełnimy błędu, który przyniesie odwrotny od zamierzonego skutek.

Błędne imie w wiadomości od LinkedIn nie jest odosobnionym przypadkiem. Moi znajomi również otrzymali wiadomości, w których imiona różniły się od rzeczywistych. Czy wy również dostaliście takie wiadomości? Podzielcie się waszymi odczuciami w komentarzach.